Blog poświęcony wydarzeniom sportowym oraz ekonomii i polityce w kraju i na świecie
niedziela, 22 lipca 2012
Euro 2012, a Liga Światowa
Gorączka Mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie minęła. Nie doczekaliśmy się wbrew licznym zapowiedziom żadnych kataklizmów, pozostał jednak niedosyt i rozczarowanie występem polskiej reprezentacji w piłce nożnej.
Przeciwieństwem natomiast, był występ siatkarzy w Finale Ligii Światowej w Bułgarii. Tutaj reprezentanci Polski szli jak burza eliminując kolejnych przeciwników nie dając im szans.
(osobiście wolę oglądać siatkówkę).
I w tym miejscu pojawia się pytanie. Jak możliwe jest, aby reprezentanci, którzy nie wychodzą z fazy grupowej i nie wygrywają żadnego spotkania na takiej imprezie zainkasowali 9milionów Euro premii?
Pytam się za co?
Natomiast siatkarze wygrywają wszystkie spotkania i w wielkim stylu Finał Ligii Światowej, a także wszystko inne co jest do wygrania dostają od federacji marny 1milion dolarów.
Czy jest sens biegać 90 minut w każdym spotkaniu jak wystarczy biegać po 30 minut i zgarnąć taką kasę?
Uważam, że dopóki będą otrzymywać takie wynagrodzenia za tak niski poziom gry nic w naszej polskiej piłce się nie zmieni, a i sam Murinho nie pomoże na stanowisku selekcjonera.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz